Chorobowy stos

Część z Was widziała moje wczorajsze zdjęcie z prawą ręką w ortezie i na temblaku, które wrzuciłam na FB. Nabawiłam się jakiegoś przedziwnego zapalenia kaletek maziowych czy czegoś w ten deseń i wylądowałam z unieruchomioną ręką na zwolnieniu do końca tygodnia. Minimum! 😦

Mam więc czas, by przez pół dnia klepać w lierki i po jednej lierce, powoli, lewą ręką tworzyć wpis. Ale wybrałam mniej obciążającą notkę, czyli stosik. Tym chętniej, że wieki tu takowego nie było!

  • aktualnie czytany „Wodny nóż” Bacigalupiego – od Wydawnictwa Mag.
  • „Krew nie woda” Pawlak – prezent od autora.
  • „Dom po drugiej stronie lustra” Tait – prezent od pewnej blogerki.
  • „Zaginięcie” Mróz – od Wydawnictwa Czwarta Strona. Wczoraj doczytałam, teraz poczeka na opisanie.
  • „Srebrny orzeł” Kane – od Wydawnictwa Znak.
  • „Ember in the Ashes. Imperium Ognia” Tahir – od Wydawnictwa Akurat.
  • „Między młotem a piorunem” i „Raz wiedźmie śmierć” Hearne oraz „Księżyc nad Soho” Aaronovitch – pożyczone od Oisaja.

stos ksiazek

Szkoda tylko, że nawet czytanie książek średnio mi teraz idzie. Najlepiej na czytniku, więc korzystam i zczytuję swoje książki styczniowe. Ale powyższe też ciągną, więc kombinuję.

Jak Wam się podoba mój stosik?

PS. Uffff… szalenie męczące takie pisanie!

Stosisko

Zaczyna się weekend, czas na post rozrywkowy 😉 Nazbierało się u mnie ostatnio trochę nowych książek, więc postanowiłam je zaprezentować, podzielić się radością.

Od góry:

„Co się stało z moją siostrą” Flock – wczorajszy prezencik. Kontynuacja „Emma i ja”, pamiętam, że mi się podobała, więc ciekawa jestem, jaki będzie odbiór tej.

„Znalezione nie kradzione” King – od Wydawnictwa Albatros. Przeczytane, czeka na opisanie.

„Tajemnica domu Helclów” Szymiczkowa 😉 – od Wydawnictwa Znak. Właśnie zaczęłam czytać, bardzo jestem ciekawa, co też wymyślił mój ulubieniec Jacek Dehnel ze swoim partnerem!

„Świat na żółto” Espinosa – niespodzianka od Wydawnictwa Znak. Nie była zamawiana, więc trafia na koniec kolejki, może kiedyś.

„Patron” Lemberg – pożyczka. Brakuje tutaj pierwszego tomu, który zdążyłam już przeczytać i oddać.

„Zapomniany legion” Kane – od Wydawnictwa Znak.

„Srebrzyste wizje” Bishop – od Wydawnictwa Initium. Przeczytane, opisane.

„Słowa pamięci” Coleman – do przeczytania w ramach dyskusji klubowych w Kobiety To Czytają!

„Browar” Chenczke – prezent.

„Te chwile” Wassmo – od Wydawnictwa Smak Słowa.

stos ksiazek

Do tego doszły jeszcze książki przeczytane na czytniku, a wśród nich:

„Jaśnie pan” Cabre – Wydawnictwo Marginesy. Przeczytane, opisane.

„Szczęście do poprawki” Tylewicz, „Złączeni” Cassella oraz „Wyspa” Miszczuk – przeczytane w ramach obowiązków roboczych.

Pozostałych kilku jeszcze nie mogę pokazać.

ebooki

Znaleźliście coś, co by i Was zaciekawiło? A może już coś czytaliście?

Ja dzisiaj po pracy ruszam w podróż, krótki weekend u Rodziców. Mam nadzieję, że będzie pięknie i cały dzień spędzimy na tarasie, gadając i zajadając pyszności z ogródka. A jakie są Wasze plany na weekend?

Trochę zimy, trochę lata, trochę książek ;)

Ikea wyssała ze mnie siły, więc opinia o książce może pojawi się jutro, na razie tylko stos. Czy w tym sklepie zawsze muszą być takie dzikie tłumy? Ale zakupy na 90% udane, więc nie ma co marudzić, tylko się cieszyć.

Stosik nie jest duży, co zresztą bardzo mnie cieszy, ale jest na czym oko zawiesić. Przynajmniej ja mam 😉 Zobaczcie sami (od góry):

„Kolekcjoner skór” Jeffery Deaver – od Wydawnictwa Prószyński. Już przeczytana, czeka na opisanie.

„Najpiękniejsza na niebie” Małgorzata Warda – od Black Publishing.

„Chan al-Chalili” Nadżib Mahfuz – od Wydawnictwa Smak Słowa.

„Wciąż czekam” Louisa Young – niespodzianka od Wydawnictwa Prószyński. Jeszcze nie wiem, czy przeczytam, czy oddam bibliotece, zobaczymy.

„Potęga teraźniejszości” Eckhart Tolle – pożyczone, bardzo zachwalane, chcę przetestować, jakie wrażenie zrobi na mnie.

„Opowieść pierwsza” Janusz Życzkowski – książka od znajomej dziennikarki, bardzo mnie namawiała na sprawdzenie, jak mi się spodoba.

„Ostatni bus do Coffeeville” J. Paul Henderson – od Wydawnictwa PWN.

stos ksiazek

Na dole broszurka, która symbolizuje nową powieść Hanny Kowalewskiej – „Tam, gdzie nie sięga już cień”, którą to książkę przeczytałam na urlopie i zostawiłam Mamie do przeczytania. Brakuje – też przeczytanej na urlopie – powieści Małgorzaty Wardy – „5 sekund do Io”, którą zdążyłam nawet już opisać. No i nie ma tutaj maszynopisu najnowszej powieści Martyny Raduchowskiej – „Czarne światła: Łzy Mai”.

Jakie macie plany na weekend? Odpoczynek, praca, zakupy, sprzątanie, czytanie? Ja już dzisiaj zamierzam tylko się lenić, poczytam i pokoloruję. A jutro mam nadzieję, że pogoda pozwoli na udział w rozpoczęciu sezonu na wyścigach konnych na Służewcu! Pół roku na to czekałam, trzymajcie kciuki!

Stosidła

Wyjątkowo, bo w sobotę, ale wczoraj mi się nie chciało. Zresztą stali bywalcy zapewne zauważyli zwiększone przerwy między notkami. Taaaak. Znak braku czasu, zarzucenia tekstami do pracy, ale też po części zmęczenia materiału. Tyle blogowania…

Ostatni stos pojawił się 12 kwietnia, więc przerwa była tym razem zacna, bo prawie dwa miesiące. Jednak, gdy spojrzałam na stosy, to stwierdziłam, że tak tych książek dużo, że właściwie nie mam być z czego dumna. Zobaczcie sami!

Od góry:

„Morderstwo wron” Bishop – czyli kontynuacja, na którą bardzo, bardzo czekałam! A jak się doczekałam, to siedzę z nosem w tekście do pracy i nie mam czasu czytać, a buuuu! 😦 Od Wydawnictwa Initium.

„Miód na serce” Lynch oraz „Październikowa lista” Deaver – od Wydawnictwa Prószyński.

„Księga stylu Coco Chanel” Karbo – niespodzianka od Wydawnictwa Literackiego. Nie wiem, czy trafiła do dobrej osoby, ale kiedyś rzucę okiem.

„Włosi. Życie to teatr” Brzozowski – niespodzianka od Wydawnictwa Muza. Przyjechała razem ze skrzynką pełną bardzo słodkich pomarańczy!

„Cienie ziemi” i „Milion słońc” Revis – prezent od tłumaczki 🙂

„Troje” Lotz – od Wydawnictwa Akurat. Właśnie czytam, dotarłam do setnej strony i zastanawiam się, w którą stronę skręci fabuła.

„Warszawa. Perła północy” Barbasiewicz – od Wydawnictwa PWN. Piękny album!

stos 1

Lecz to dopiero pierwsza część tego, co zalega na mym stole. Swoją drogą, to ciekawe, ile jeszcze książek ten biedny mebel zdoła wytrzymać. Martwię się, że już raczej niewiele!

Znowu od góry:

„Golem i dżin. Część II” Wecker – od Fabryki Słów. To na tym tomie pojawia się moja rekomendacja 🙂 Przeczytana, czeka na opisanie.

„Uśmiech gekonda” Sumińska – od Wydawnictwa Literackie. Zastanawiałam się – po rozczarowaniu ostatnimi opowiadaniami – czy skusić się na kolejne krótkie formy, ale na Targach współpracująca pani z promocji tak zachwalała, że nie mogłam się oprzeć.

„Autostopem przez życie” Skokowski, „Pochłaniacz” Bonda oraz „Słuchaj pieśni wiatru. Flipper roku 1973” Murakami – od Wydawnictwa Muza.

„Zagubione niebo” Grochola oraz „Zawołajcie położną” Worth – od Wydawnictwa Literackiego. Ta druga już przeczytana, czeka na opisanie.

„Marionetka” Redmond – wędrująca książka z forum Biblionetki. Przeczytana, czeka na opisanie.

„Zarządzanie kryzysem w social media” Czaplicka – od autorki. Bloger nie może nawet wyjść na piwo, wszędzie go znajdą i książki wręczą, nawet nad piwem kokosowym 😉 W świetle poprzedniego wpisu, to chyba powinnam przełożyć tę książkę na górę stosu, by wiedzieć, jak ewentualny kryzys rozgrywać.

stos 2

To już prawie koniec, ale… Dostałam jeszcze kilka e-booków, oto one:

„Haiti” Wroński oraz „Złodzieje koni” Grzela – to prezenty od zaprzyjaźnionej blogerki. Dzięki!

„Fartowny pech” Rudnicka – od Wydawnictwa Prószyński. Ponoć fajne i śmieszne, zabiorę więc na urlop.

„Jeff Bezos i era Amazona” Stone – znajomy bloger nieksiążkowy straszliwie ją zachwalał, tak próbował mnie przekonać, że w końcu postanowił mi ją podarować, bym nie miała wyjścia i musiała przeczytać.

e-booki

Zostawiam Was z tymi moimi stosami, a ja jadę spędzić przedpołudnie w wyborowym towarzystwie czterech blogerek książkowych.  Na dodatek w jednym z moich ulubionych miejsc w dzielnicy, w której mieszkam. Będzie pięknie!

A potem powinnam trochę posprzątać i już mogę się bezkarnie lenić. A nawet powinnam, bo przyszły weekend mam pracujący, a i generalnie mam co robić, więc przyda się naładować akumulatory. Oby udało mi się zrelaksować i odpocząć!

Jakie są Wasze weekendowe plany? Co zamierzacie robić?

Znowu stos!

Ostatnio cieszyłam się, że mam dwumiesięczne przerwy między prezentowaniem stosów, a tu już po miesiącu pojawia się kolejny… No cóż, chociaż nie jest największy 😉 Ale nie chcę dłużej czekać, bo zaraz się zacznie masakrycznie zajęty czas i nie będzie mi z ogarnianiem stosów po drodze. A przechodząc do rzeczy, to od góry widzicie:

„Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę” Martin-Lugand – od Wydawnictwa Wielka Litera. Rozczarowanie, o którym pisałam TUTAJ.

„Rzeki Londynu” Aaronovitch – od Wydawnictwa MAG. Właśnie czytam!

„Zabłądziłam” Olejnik – od Wydawnictwa Literackiego. Przeczytana, czeka aż zbiorę siły, bo poradzić sobie z ogromem tematów i emocji, które będę musiała opisać!

„Polowanie” Fukuda – od Wydawnictwa Fabryka Słów. Opisane TUTAJ.

„Tajemnica szkoły dla panien” Szwechłowicz – od Wydawnictwa Prószyński i S-ka.

„Zapach miasta po burzy” Świerzewski oraz „Neuland” Nevo – dwie przeolbrzymie i grube cegły od Wydawnictwa Muza. Otrzymane wraz z tą uroczą zawieszką 🙂

stos

Dotarły też do mnie e-booki, a jakże! Zapominam o nich pisać, więc dobrze, że chociaż tym razem pamiętałam. Ostatnio otrzymałam:

– „Szkodliwy pakiet cnót” Zaczyńska – od Wydawnictwa Prószyński i S-ka,

– „W domu innego” Brook – od Wydawnictwa Wielka Litera.

Dwa dni temu przyjechała do mnie też taka niespodzianka:

komiksy

Komiksy, koszulkę i uroczy list przysłał mi znajomy, który postanowił jakiś czas temu zrealizować życiowe marzenie i założył sklep z komiksami, grami i gadżetami – Geek Zone. Sklep pięknie się rozwija, a teraz Karol postanowił, że przekona mnie do tego, że komiksy warto czytać i oglądać, że to świetna rozrywka, a czasami wielka sztuka. Zobaczymy, czy mu się to uda! 🙂

Wprawdzie stos nie jest piątkowy, a sobotni, to i tak musi paść odwieczne pytanie: jak spędzacie weekend? Jakie macie plany, co będziecie porabiać? Ja teraz latam na szmacie, szybko, szybko, byle zdążyć, bo na 14:00 muszę być w Matrasie, gdzie odbędzie się spotkanie z Martą Kisiel! A potem idziemy na piwo i pogaduchy. A jutro…? Sama nie wiem, zależy. Jeżeli pogoda będzie przyzwoita, to chciałabym pospacerować. Jeżeli nie – będę się lenić i czytać. A Wy?

Obiecany stos

Wczoraj zapytałam na fanapge’u bloga o to, co wolicie na dzisiaj: stos czy recenzję. Padło na stos, więc oto jest!

Półtora miesiąca temu pojawił się tutaj ostatni stos. Najpierw się ucieszyłam, że pojawiają się coraz rzadziej, ale potem im się przyjrzałam i stwierdziłam, że sa na tyle duże, że właściwie to, że wrzucam je rzadziej niczego nie zmienia, nadal zawalam się książkami 😉 Nie rozumiem, dlaczego trzy z aspektów „książkonapływania” (kupowanie, pożyczanie i wypożyczanie) udało mi się albo zastopować zupełnie, albo potężnie ograniczyć, a z recenzenckimi mi to nie wychodzi… Jakieś pomysły dlaczego? I jak to zmienić?

A przechodząc do rzeczy, od góry możecie znaleźć:

„Kolor jej serca” Mutch – od Wydawnictwa Muza. Aktualnie w czytaniu 🙂

„Po drugiej stronie cienia” Sender – od Wydawnictwa Uroboros. Długo czekałam na tę książkę! Debiut Piotrka bardzo mi się podobał, gdy usłyszałam, że pisze powieść w konwencji urban fantasy, to zaraz mnie to zaciekawiło. Mam nadzieję, że sięgnę po nią jak najszybciej.

„Lewis Winter musi umrzeć” Mackay – od Wydawnictwa Akurat.

„Restauracja Babylon” Edwards-Jones & Anonim – niespodziewany prezent od Kreatywy! Dzięki raz jeszcze 🙂

„Wszystko zostaje w rodzinie” Jadowska – od Wydawnictwa Fabryka Słów. wyczekiwana niecierpliwie kontynuacja historii o Wiedźmie i jej kompanach. Jak zwykle – świetna. Recenzji możecie się spodziewać jeszcze w weekend.

„Samolot bez niej” Bussi – od Wydawnictwa Świat Książki. Bardzo intrygujący jest opis fabuły, ciekawa jestem, jak wykonanie.

„Pop Babylon” Edwards-Jones & Anonim – pożyczka od Wiecznie zaczytanej 🙂

„Ulica Pogodna” Domańska – od Wydawnictwa Świat Książki.

„Smaczne życie Charlotte Lavigne 1” Roy – od Wydawnictwa Literackiego. Recenzja już wisi.

„Sukces w relacjach międzyludzkich” Barszczewski oraz „Dzieci północy” Rushdie – prezenty od przyjaciół. Dziękuję! :*

„Wysłanniczka” Miller – od Wydawnictwa Muza.

„Nie traćmy ani chwili” Mansell – od Wydawnictwa Literackiego.

stos

Uffff… Stosidło, a nie stos! Niech ktoś mi odłączy internet! 😉

I jak to zwykle bywa przy okazji piątkowych stosików, musi paść tradycyjne pytanie: jakie macie plany na weekend? Moje plany się porozpadały, więc mam przed sobą pewnie puste dwa dni. Najpierw myślałam, że się powłóczę i porobię zdjęcia, w końcu! Ale ponoć ma wiać i lać, więc może skończyć się na tym, że wyjdę w sobotę rano zrobić zakupy, a potem zabunkruję się na dwa dni z książką, blogiem i Facebookiem 😉 Zobaczymy! A jak u Was?

Dwumiesięczny stos!

Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że właściwie upłynęły praktycznie 2 miesiące od ostatniego stosu! Najdłuższa przerwa odkąd pamiętam. Jednak dłużej nie byłam w stanie czekać, bo stos przeznaczony do obfotografowania zaczął grozić wypadkiem 😉 Oto on (od góry):

„Być Esther” Miriam Karmel, „Smak pestek jabłek” Katharina Hagena oraz „Klub filmowy Meryl Streep” Mia March – od Wydawnictwa Świat Książki. Pierwsza mocno mnie ciekawi, o drugiej naczytałam się mnóstwa dobrych słów, a trzecia zapowiada się na fajne czytadło.

„Demon luster” Martyna Raduchowska – od Fabryki Słów. Przeczytane, recenzja w trakcie powstawania.

„Kilka przypadków szczęśliwych” Magdalena Zimny-Luis – od Wydawnictwa Prószyński. Nasłuchałam się samych pieśni pochwalnych o poprzedniej książce, niestety nie mam jej, więc postanowiłam spróbować z tą.

„Niebo ze stali” Robert M. Wegner – pierwszy od października 2013 roku zakup. 20 zł przeceny, temu nie mogłam się oprzeć, nawet na Allegro nie było taniej 😉 Dwa pierwsze tomy cyklu miałam, więc i na trzeci się skusiłam.

„Szczęście w cichą noc” Anna Ficner-Ogonowska – od Wydawnictwa Znak. Tylko… Zamówiłam ją na początku grudnia, przyszła w połowie stycznia. Trochę nie w smak jest mi teraz czytanie książki o Świętach, więc sobie poleży i poczeka na bardziej przyjazny nastrój.

„Golem i dżin. Część 1” Helene Wecker – od Fabryki Słów. Przeczytane, recenzja TUTAJ.

„Gra w kości” Elżbieta Cherezińska – pobrana na portalu Finta. Teraz pozostaje mi tylko zdobyć te książki tej autorki, które należą do literatury faktu. Beletrystykę mam w komplecie 🙂

„Gwiazdy mają czerwone pazury” Krystyna Janda, Bożena Janicka oraz „Świat królowej Marysieńki” Kornelia Stepan – prezenty.

„Easylog” Mariusz Zielke – od Wydawnictwa Akurat.

„Dziewczyna z Ajutthai” Agnieszka Walczak-Chojecka, „Kokaina” Arkadiusz Siedlecki oraz „Kuzyneczki” Teresa Monika Rudzka – od Wydawnictwa 2 piętro. Pierwsza to książka do recenzji, dwóch pozostałych nie zamawiałam, więc traktuję je jako prezent.

„Rublówka” Walerij Paniuszkin – od Agory. Właśnie dzisiaj zabieram ją ze sobą do autobusu i zaczynam czytać.

„Śledztwo i płeć” Bernadetta Darska – prezent. Książka, w której znalazł się cytat z mej recenzji.

stos

Zacny stos, prawda? A to jeszcze nie wszystko! W ciągu tych dwóch miesięcy wzbogaciłam się również o kilka e-booków, a mianowicie:

e-booki

„Dziwna sprawa Skaczącego Jacka” Mark Hodder, „Inferno” Dan Brown, „Moskwa-Pietuszki” i „Zapiski psychopaty” Wieniedikt Jerofiejew oraz „Wołanie kukułki” Robert Galbraith 😉 – to prezenty od kilku znajomych osób.

„Jej wszystkie życia” Kate Atkinson – to kolejna z książek, które przeczytam w ramach obowiązków zawodowych.

„On wrócił” Timur Vermes – od Wydawnictwa WAB. Przeczytana, recenzja w trakcie pisania.

Ufffff… Obfite dwa miesiące, co nie? I może nie powinnam mówić, że już lecą do mnie kolejne książki? 😉 Ech, z trzema aspektami nałogu potrafiłam powalczyć, z czwartym za diabła mi nie wychodzi. Jak to zrobić?

I jak zwykle, przy okazji stosu (czyli ostatnio raczej rzadko, niestety 😉 ) pytam o to, jakie macie plany na weekend. Co będziecie robic? Co czytać? Jak planujecie spędzić te dwa wolne dni?

Ja dzisiaj idę do Teatru Polskiego na sztukę „Bolesław Śmiały”. Natomiast jutro rano idziemy ze znajomymi na śniadanie (uwielbiam te weekendowe śniadania na mieście!), a potem do Muzeum Żydów Polskich. W niedzielę zamierzam tylko napisać notkę i czytać, ostatnio mało mam czasu na lekturę!

Miłego weekendu!

© 

Góra książek

Ostatnio mam szczęście do natykania się na osobliwe obrazki… Większość z nich wygląda właśnie tak!

stos ksiazek

Tak sobie dumam, że to chyba sam los chce mnie ostrzec i mówi: „Patrz, dziewczę drogie, patrz! Tak kończą ci, którzy umiarkowania nie znają i rozumu nie mają, by na czas się zatrzymać w swej manii! Jesteś na dobrej drodze!”

I trzeba temu losu 😉 przyznać rację! Patrząc na stosy i na ilość miejsca, to stuknięcie w główkę, to już za delikatna metoda. Przydałby się mur! Miejsca więcej nie będzie, raczej mniej, bo teraz większość książek trzymam u rodziców. A co w momencie, gdy w końcu zechcą wprowadzić zamiar w czyn i zamienią dom na małe mieszkanie? 4/5 mojej biblioteczki trzeba będzie gdzieś upchnąć! Tylko ciekawe gdzie, jak ja nawet półki nie mam w moim mieszkaniu, o regale nie wspominając, bo na niego miejsca brak.

Dlatego powolutku krystalizuje mi się dwuelementowy plan. Ale poczekam z nim do wakacji, gdy planuję brać dłuższy urlop. Coś mi się wydaje, że część moich znajomych może być zadowolona, chociaż kto wie…

W każdym razie, zamierzam działać, zanim skończę przywalona górą książek. Mała, najbliższa sercu biblioteczka, to wcale nie brzmi źle dla osoby mieszkającej w małym mieszkaniu. Tym bardziej, że generalnie nie wracam do książek, a jeszcze tym bardziej, że i tak po mej śmierci trafią zapewne na śmietnik. A dużą biblioteczkę – jeżeli w ogóle będę miała takową zachciewajkę – zawsze mogę mieć na Kindle’u.

Kolejne stosidło

I znowu upłynął miesiąc i uzbierał się stos! I kolejny raz jest to stos w całkiem godnym rozmiarze. Powiedziałabym nawet, że jak na moje moce przerobowe, to zbyt godnym, lecz cóż, wyrósł chłopak ponad miarę, chyba za dobrze karmię 😉

Swoją drogą, ewenement jakiś – gdy robiłam fotę, to wydawało mi się, że robię ją prosto i dopiero po przeniesieniu jej na komputer zobaczyłam, że ekhm… nie do końca jest prosto. Ale nieważne! Od góry:

„Tajemnica diabelskiego kręgu” Anna Kańtoch oraz „Druga szansa” Katarzyna Berenika Miszczuk – od Wydawnictwa Uroboros. Jestem ich obydwu bardzo ciekawa, bo nic jeszcze nie czytałam tych autorek, a dużo słyszałam!

„Małżeństwo po raz pierwszy” oraz „Nigdy nie wyjdę za mąż” Izabela Czajka-Stachowicz – mam je już od hm… hm… dawna, ale do tej pory przebywały u mojej znajomej i dopiero do mnie wróciły. Kolejna autorka, o której bardzo wiele słyszałam i na którą się „czaję” od dawna.

„Pod dachem świata” Roy, „Ostatni ślad” Link oraz „Córa płomieni” Lorentz – prezenty.

„Honor” Shafak – od sieci Matras. Tu mam wysokie oczekiwania, bo „Czarne mleko” bardzo mi się podobało, a na dodatek przeczyłam masę bardzo pochlebnych recenzji (tak, Iza, Twoje zachwyty się też do mych oczekiwań mocno przyczyniły 😉 ).

„Małżeństwo we troje” Schmitt – od Wydawnictwa Znak.

„Rose de Vallenord” Gutowska-Adamczyk – prezent.

„Dzieci naszej dzielnicy” Mahfuz – od Wydawnictwa Smak Słowa.

stos

Dobrze, że sporo z tych książek, to prezenty, będą wzbudzały mniejsze wyrzuty sumienia, że leżą i czekają. Ciekawe, kiedy mój stół, znoszący te stosidła, powie stanowcze „dosyć!”?

Przy okazji chciałabym Wam również życzyć udanego weekendu! Biorąc pod uwagę prognozy pogody, to pewnie większość z Was zakopie się pod kocem i będzie czytać. A może się mylę? Jakie macie plany? Ja jeden dzień przeznaczę na odgruzowanie zarośniętego mieszkania 😉 A drugi na nadrabianie zaległości tekstowo-mailowych, czytanie i… prawdopodobnie na 5,5-godzinne przedstawienie „Anioły w Ameryce” w TR Warszawa. Trochę mnie ten czas trwania przeraża, ale ponoć sztuka ta warta jest obejrzenia. Oby!

Przeraźliwe stosidło

Szczególnie, jak na moje ostatnie moce przerobowe. Ostatni raz nabytki prezentowałam troszkę ponad miesiąc temu, co tylko pokazuje, że przyszalałam w ciągu miesiąca ostro, oj, ostro! Zobaczcie sami rzut ogólny, zanim przejdziemy do szczegółów:

stos

Na pierwszy rzut idą książki związane z wyjazdem na Festiwal do Czytania w Olsztynie. Skromnie, ale i tak się nie spodziewałam żadnej, oprócz własnej 😉

olsztyn 1

Baśnie + wiersze to prezenty od cudnej biblioteki Planeta 11, kompletnie niespodziewane 🙂 Baśnie zatrzymam, przeczytam, a potem sprezentuję bratanicy. A wiersze pójdą na urodzinowy konkurs, bo ja jestem kompletnie apoetycka. A książka Piotra Sendera pojechała ze mną do Olsztyna, bo wiedziałam, że tam spotkam autora, który okazał się być bardzo sympatycznym człowiekiem! Nawet był na pierwszym spotkaniu blogerów. A ja mam teraz pamiątkę:

dedykacja

A teraz zagłębimy się w stosiska… Część numer jeden (od góry):

– prześliczna zakładka z muszelkami i morzem 🙂 Od przyjaciół z okolic Gdańska, dzięki!

„Historie, które napisało życie” Sumińska – szczotka od Wydawnictwa Literackiego. Przeczytana, czeka na recenzję.

– wyżej pokazana „Antologia warmińska. Warmia w baśniach, podaniach i legendach”.

„Zgon” Damico – od Wydawnictwa Fabryka Słów. Recenzja TUTAJ.

„Carnivia. Bluźnierstwo” Holt – od Wydawnictwa Muza

„Inspektor Kres i zaginiona” Turzyniecka – od autorki.

„Pisane szkarłatem” Bishop – od Wydawnictwa Initium. Recenzja TUTAJ.

„Skazana” Kent oraz „Trio z Plainview” Moore – urocze prezenciki 🙂

„Prawda o sprawie Harry’ego Queberta” Dicker – pożyczka.

„W ciemność” McCarthy – prezent od przemiłej Biblionetkowiczki 🙂

stos 2

Stos numer dwa, równie imponujący! Od góry:

– przypadek, czyli już kiedyś raz prezentowany „Punkhead”. Jego obecność zauważyłam dopiero teraz, a za leniwa jestem na ponowne robienie zdjęcia.

– wyżej wymieniony tomik z poezją.

„Carska manierka” Pilipiuk – od Wydawnictwa Fabryka Słów.

„I góry odpowiedziały echem” Hosseini – wyczekiwana od miesięcy! Jego dwie poprzednie książki zrobiły na mnie wielkie wrażenie, zobaczymy, jak będzie z tą. Prezent 🙂

„W pogoni za proroctwem” Mull – od Wydawnictwa MAG. Recenzja TUTAJ.

„Zaklinacz słów” Kader – na urodziny rok temu dostałam kartę prezentową. Za kilkanaście dni będą kolejne urodziny, więc w końcu postanowiłam ją wykorzystać 😉

„Ocean na końcu drogi” Gaiman – od Wydawnictwa MAG.

„Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa” Murakami – tak bardzo wyczekiwany! Biorę go sobie jutro do pociągu, ciekawa jestem tej książki bardzo! Od Wydawnictwa Muza.

„Czerwony golem” Higgins – od Wydawnictwa Muza.

„Anioł w kapeluszu” Szwaja – od Wydawnictwa SOL.

„W przedwojennej Polsce. Życie codzienne i niecodzienne” oraz „Życie codzienne arystokracji” Maria i Jan Łozińscy – dwa przecudnej urody albumy od Wydawnictwa PWN.

20131107_193419

Uffff… To tyle. Prawda, że niesamowite stosidło?

I jak zwykle przy okazji prezentowania stosu – chciałam Was zapytać o plany na weekend i życzyć Wam udanego wypoczynku! Ja dzisiaj wyjeżdżam do domu rodzinnego, gdzie pozostanę cały tydzień. Tyle wypoczynku i rozpieszczania! I kot na okłady przeciwjesienne 😉 A w przyszły piątek – prosto od Rodziców – jadę do Gdańska na kolejne Blog Forum Gdańsk. Czy ktoś z blogerów książkowych i kulturalnych tu bywających wybiera się na tę imprezę?