Dożywocie za grosze!

No dobraaa, nie za grosze 😉 Ale już tej jesieni nie będziecie musieli wydawać 100 – 150 – 200 czy więcej złotych, by kupić książkę Marty Kisiel pod tytułem „Dożywocie”! Pierwszy nakład rozszedł się błyskawicznie, nawet e-booków nie kupicie, bo prawa wygasły, więc od jakiegoś czasu jest to prawie biały kruk. Ja o tej książce pisałam TUTAJ i TUTAJ. Generalnie od lat opowiadam znajomym o tej książce, pewnie część z Was ma mnie już pod tym względem dosyć 😉 Jednak niezmiennie polecam!

Ale jest dobra wiadomość dla wszystkich, którzy chcieliby tę książkę mieć!

dozywocie nowe wydanie

PS. Ja wiem, wczoraj kilka(?) osób spamowało tą wieścią Facebooka i blogi, ale co tam, może ktoś z Was jeszcze tej wiadomości nie widział i go ona ucieszy?

Studenckie życie… magiczne ("Odnaleźć swą drogę" – Aleksandra Ruda)

aleksandra ruda odnalezc swa droge

Olgierda Lacha. Byłabym głęboko nieszczęśliwa, gdybym wzrastała w cieniu kombinacji takiego imienia i nazwiska! A to nie wszystko, bo rodzice, który Oli zafundowali to miano to też niezłe ziółka. I to m.in. przez nich dziewczyna decyduje się na wyjazd do oddalonego od domu Uniwersytetu Nauk Magicznych w Czystiakowie. I wtedy zaczyna się zabawa…

Ta zwariowana, pełna kompleksów, zabawna, pyskata i w głębi serca dobra dziewczyna ma przed sobą masę przygód. Studenckie życie zaczyna od poznania nekromanty – Irgi oraz półkrasnoluda o imieniu Otto. Ci dwaj będą jej towarzyszyli przez te wszystkie lata. Otto zostaje jej najlepszym przyjacielem, z którym rozwinie lukratywny i tylko lekko nielegalny biznesik. A Irga, Irga będzie przy niej, będzie ją chronił, o nią dbał, chociaż momentami rónież będzie jej załaził za skórę.

Akcja w książce obrazuje studenckie życie i przygody Oli na przestrzeni lat. Od nieopierzonego „świeżaka” do pewnej swych umiejętności specjalistki. No dobrze, trochę jej jeszcze brakuje, ale powiedzmy, że specjalistki in spe. Studenckie życie wygląda prawie tak, jak w otaczającej nas rzeczywistości. No, przygody trochę dziwniejsze, metody spędzania wolnego czasu i środki do tego używane też, ale motywy przewodnie takie same – zabawa, alkohol, tanie i obfite jedzenie. No i dla Oli jeszcze fajne ciuchy i biżuteria. Oraz miłość, ta wielka, romantyczna, piękna miłość. A los, jak na złość, kompletnie nie chce spełnić jej oczekiwań. I podsuwa jej jakieś zombie, fałszywca lub… Sami zobaczcie!

Fabuła to zbiór przygód Oli i jej przyjaciół, podzielona na lata studiów. Przeróżne wątki, luźno się łączące. Język leciutki i potoczysty. Akcja wartka i nie dająca się oderwać od czytania. Ale przede wszystkim humor!

odnalezc swa droge fragment

Dawno tak nie porykiwałam w trakcie czytania książki! Uśmiech rzadko kiedy schodził mi z ust, chichotałam regularnie, a momentami parskałam głośnym śmiechem. Cudo! Zdarza mi się to ostatnio bardzo rzadko, więc tak bardzo się cieszę, że w końcu znalazłam coś nowego, co mnie tak bawiło! Cieszę się niezmiernie, że drugi tom mam w swojej biblioteczce i jednocześnie żałuję, bo chyba nic innego już na polskim rynku nie ma. Pech!

Bardzo polubiłam bohaterów tej książki. Ola ze swoim roztrzepaniem, emocjonalnością i kobiecym brakiem logiki (hehehe, wiem, teraz rzucą się na mnie wszystkie kobiety!), marudzeniem. Otto z jego szorstkim ciepłem (ha, ależ określenia wymyślam), gburowatością, bezpośredniością. Irga, ciepły, ale pełen sarkastycznego poczucia humoru, trochę taki bohaterski romantyk. Wszyscy są pełnokrwiści, z całym zestawem wad i zalet, bawili mnie momentami do łez.odnalezc swoja droge ruda

Od tego tygodnia jestem wielką fanką Aleksandry Rudej i mam olbrzymią nadzieję, że w końcu ktoś się ocknie i zacznie na nowo wydawać ją w Polsce. Bo tak leciuchnego, rozrywkowego i zabawnego fantasy nie czytałam już dawno.

Tym, którzy lubią się śmiać w trakcie lektury – serdecznie polecam!