Rozwiązanie konkursu!

Jako że za chwilę wychodzę na autobus i ruszam  na spotkanie z dwiema zaprzyjaźnionymi czytelniczkami z Bydgoszczy, to będzie krótko i zwięźle! Książki otrzymają:

Magda Kiepas – za uroczą historyjkę o serii książek, którą i ja kocham od lat!

oraz

Robert Fijał – mogę się wczuć w Twoją sytuację, chociaż ja mam tak głównie w trakcie przygotowywań przed Świętami 😉

Gratuluję i poproszę o adresy i numery telefonów! Wszystkim dziękuję za udział w konkursie, mam nadzieję, że w miarę szybko uda mi się zorganizować kolejny.

I z góry życzę: udanych lektur, fajnego Sylwestra i świetnego Nowego Roku!

Rozwiązanie konkursu!

Szybkie rozwiązanie konkursu, bo czas mnie goni i goni, a Wy tyle czasu już czekacie. Nie ma co przedłużać, książki znalazły nowych właścicieli, a są nimi:

Książka „Polak potrafi, Polka też” – poleci do matka też człowiek.

Książka „Wiedza bezużyteczna” – otrzyma Agata Chmielewska Eksperymentalnie.

Udanej lektury!

Rozwiązanie konkursu!

Dziękuję za wszystkie wypowiedzi konkursowe! Sporo z tych książek już znam, część opisywałam na blogu, część nie. Ale skrzętnie zanotowałam sobie kilka tytułów, które sprawdzę w przyszłości, bo dobrych powieści historycznych nigdy zbyt wiele 🙂 Ale do rzeczy!

Książkami chciałabym nagrodzić:

  1. Half-life – za narobienie strasznej ochoty na przeczytanie „The six wives of Henry VIII”. Mam nadzieję, że kiedyś ją przetłumaczą, bo za leniwa pewnie będę, by ją czytać w oryginale 😉
  2. Kerstin – za Cherezińską i Wikingów, czyli autorkę, którą uwielbiam i cykl, dzięki której ją odkryłam. Mimo całej słodkości „Sagi Sigrun” uważam, że całość warto przeczytać, oj tak bardzo warto! 🙂 A ta część opisująca życie Wikingów – mniamuśna!
  3. Czarne Espresso – Cherezińska drugi raz 😉 Ale zaintrygowała mnie kolejna propozycja – „Śladami zapomnianych bohaterów”, poszukam jej, bo zapowiada się ciekawie!

A chciałabym jeszcze tyle głosów nagrodzić, ech… Nagrodzone osoby poproszę o podanie danych adresowych na maila. Jednocześnie dziękuję wszystkim za udział w zabawie! I mam nadzieję, że nie tylko ja znalazłam w komentarzach ciekawe tropy!

Rozwiązanie konkursu!

Murakami

Nie było łatwo! Najpierw musiałam przyjąć linię wyboru odpowiedzi – czy najbardziej zgodna z treścią książki, czy właśnie najmniej zgodna, czy też najbardziej kreatywna/uczuciowa etc. Potem przeczytałam wszystkie odpowiedzi i jeszcze raz rozważyłam kierunek, w którym chciałam pójść przy wybieraniu tej jedynej. Ale tak naprawdę już wiedziałam!

Książka trafi do AnnRK za jej komentarz:

Hmm… Na początku pomyślałam sobie: ot cały Murakami. Tytuły jego książek są równie intrygujące, co… nic niemówiące. Bo z czym może się kojarzyć “Sputnik Sweetheart” czy “Kronika ptaka nakręcacza”? Jedynie tytuł “Po zmierzchu” dawał jakieś pozory normalności, brzmiał tak swojsko i łudząco zwyczajnie.

“Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa” nie brzmi ani swojsko, ani normalnie, ani zwyczajnie. Kojarzy mi się z historią człowieka, który może być każdym i nikim. Wtapiającym się w tło, niczym się niewyróżniającym, takim, który trąci cię w ramie, a ty odwrócisz się, spojrzysz za siebie i nawet nie zarejestrujesz jego obecności. To tylko wiatr – pomyślisz. Albo gałąź drzewa.
Tazaki może wędrować bez przeszkód. Inni go nie widzą, on widzi wszystko. To sprawia, że jego pielgrzymka jest niesamowicie ciekawa. Jako bystry obserwator staje się świadkiem wielu interesujących zdarzeń, pewnie jak to u Murakamiego – z pograniczy jawy i snu.

Nie czytałam żadnej recenzji, nawet nie spojrzałam na notę z okładki. Nie wiem o czym jest ta książka. Wiem za to, że moje skojarzenie można przyrównać do przysłowiowego trafienia kulą w płot.

To przecież Murakami, gdybym sugerując się tytułem umiała przewidzieć zawartość książki, nie byłby jednym z moich najukochańszych autorów, jego książek nie czytałabym z wypiekami na twarzy i nie dawałabym się tak zaskakiwać na każdym kroku. :)

Bardzo spodobało mi się wyobrażenie zawartości książki oraz zabawne podsumowanie „murakamiowego fizia” 😉 AnnRK – poproszę o Twój adres i numer telefonu dla kuriera.

Z ostatniej chwili! Wydawnictwu spodobała się ilość i jakość wypowiedzi, w związku z czym dorzucili jeszcze jeden egzemplarz. Zabawa zaczęła się więc od nowa, a druga książka trafi do… Justiiii.

Mnie tytuł “Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa” w pierwszym momencie skojarzył się ze zwykłym, najzwyklejszym człowiekiem, który jest znudzony swoim życiem – wędrówką przez życie, które najwyraźniej nie spełnia jego oczekiwań. I być może wyrusza w podróż wgłąb siebie, by odnaleźć sens – kolory w swoim życiu. Kto z nas się nigdy w życiu nie zagubił i nie wiedział, co zrobić dalej? Każdego dnia nadajemy barw swojemu życiu – i wydawało mi się, że Tsukuru również zapragnie odnaleźć cel w swoim bezbarwnym i nieciekawym życiu.

Ujęłaś mnie tym nadawaniem barw codziennemu życiu, bo zgadzam się z taką wizją w zupełności, to od nas w wielkiej części zależy, jak barwne będzie nasze życie!

Również poproszę o Twoje dane kontaktowe.

Wszystkim gratuluję, bo wykazaliście się kreatywnością, wymyśliliście masę ciekawych wypowiedzi! A w kąciku czekają książki na kolejny konkurs, ciekawe, czy uda mi się go zrobić jeszcze przed Gwiazdką?