Chorobowy stos

Część z Was widziała moje wczorajsze zdjęcie z prawą ręką w ortezie i na temblaku, które wrzuciłam na FB. Nabawiłam się jakiegoś przedziwnego zapalenia kaletek maziowych czy czegoś w ten deseń i wylądowałam z unieruchomioną ręką na zwolnieniu do końca tygodnia. Minimum! 😦

Mam więc czas, by przez pół dnia klepać w lierki i po jednej lierce, powoli, lewą ręką tworzyć wpis. Ale wybrałam mniej obciążającą notkę, czyli stosik. Tym chętniej, że wieki tu takowego nie było!

  • aktualnie czytany „Wodny nóż” Bacigalupiego – od Wydawnictwa Mag.
  • „Krew nie woda” Pawlak – prezent od autora.
  • „Dom po drugiej stronie lustra” Tait – prezent od pewnej blogerki.
  • „Zaginięcie” Mróz – od Wydawnictwa Czwarta Strona. Wczoraj doczytałam, teraz poczeka na opisanie.
  • „Srebrny orzeł” Kane – od Wydawnictwa Znak.
  • „Ember in the Ashes. Imperium Ognia” Tahir – od Wydawnictwa Akurat.
  • „Między młotem a piorunem” i „Raz wiedźmie śmierć” Hearne oraz „Księżyc nad Soho” Aaronovitch – pożyczone od Oisaja.

stos ksiazek

Szkoda tylko, że nawet czytanie książek średnio mi teraz idzie. Najlepiej na czytniku, więc korzystam i zczytuję swoje książki styczniowe. Ale powyższe też ciągną, więc kombinuję.

Jak Wam się podoba mój stosik?

PS. Uffff… szalenie męczące takie pisanie!

Stosisko

Zaczyna się weekend, czas na post rozrywkowy 😉 Nazbierało się u mnie ostatnio trochę nowych książek, więc postanowiłam je zaprezentować, podzielić się radością.

Od góry:

„Co się stało z moją siostrą” Flock – wczorajszy prezencik. Kontynuacja „Emma i ja”, pamiętam, że mi się podobała, więc ciekawa jestem, jaki będzie odbiór tej.

„Znalezione nie kradzione” King – od Wydawnictwa Albatros. Przeczytane, czeka na opisanie.

„Tajemnica domu Helclów” Szymiczkowa 😉 – od Wydawnictwa Znak. Właśnie zaczęłam czytać, bardzo jestem ciekawa, co też wymyślił mój ulubieniec Jacek Dehnel ze swoim partnerem!

„Świat na żółto” Espinosa – niespodzianka od Wydawnictwa Znak. Nie była zamawiana, więc trafia na koniec kolejki, może kiedyś.

„Patron” Lemberg – pożyczka. Brakuje tutaj pierwszego tomu, który zdążyłam już przeczytać i oddać.

„Zapomniany legion” Kane – od Wydawnictwa Znak.

„Srebrzyste wizje” Bishop – od Wydawnictwa Initium. Przeczytane, opisane.

„Słowa pamięci” Coleman – do przeczytania w ramach dyskusji klubowych w Kobiety To Czytają!

„Browar” Chenczke – prezent.

„Te chwile” Wassmo – od Wydawnictwa Smak Słowa.

stos ksiazek

Do tego doszły jeszcze książki przeczytane na czytniku, a wśród nich:

„Jaśnie pan” Cabre – Wydawnictwo Marginesy. Przeczytane, opisane.

„Szczęście do poprawki” Tylewicz, „Złączeni” Cassella oraz „Wyspa” Miszczuk – przeczytane w ramach obowiązków roboczych.

Pozostałych kilku jeszcze nie mogę pokazać.

ebooki

Znaleźliście coś, co by i Was zaciekawiło? A może już coś czytaliście?

Ja dzisiaj po pracy ruszam w podróż, krótki weekend u Rodziców. Mam nadzieję, że będzie pięknie i cały dzień spędzimy na tarasie, gadając i zajadając pyszności z ogródka. A jakie są Wasze plany na weekend?

Mały stos

Miałam dzisiaj ochotę, by napisać coś nowego. Cieszyłam się na ten tekst, jednak wybrałam zasadę „najpierw obowiązek, potem przyjemność”. I mam za swoje! Aktualnie bolą mnie wszystkie mięśnie, wliczając w to również mięśnie dłoni, więc zamiast długiego tekstu będzie tylko stosik. W ramach pocieszenia.

Od góry:

„2049” Cichowski – od znajomego. Opierałam się mocno, bo swoją opinię o tym wydawnictwie mam dosyć mocno ugruntowaną. Książka okazała się lepsza od przeciętnego tworu tej firmy, jednak szkoda, że nie trafiła na dobrego redaktora w normalnym wydawnictwie.

„Koronkowa robota” Lemaitre – od Wydawnictwa Muza. Właśnie czytam.

„Pierwszych piętnaście żywotów Harry’ego Augusta” North, „Mansfield Park” Austen, „PS. Nie szukajcie mnie” Parkkinen oraz „Ta książka uratuje ci życie” Homes – pocieszajki od znajomej, na poprawę humoru. Pierwszą z nich właśnie czytam.

„Psy gończe” Horst – od Wydawnictwa Smak Słowa.

stos ksiazek

Na Kindelku czekają jeszcze dwie książki:

„Pod osłoną nocy” Waters – od Wydawnictwa Prószyński.

„Jaśnie Pan” Cabre – od Wydawnictwa Marginesy.

cabre waters ksiazki

Co już się cieszę, że wychodzę na prostą, to nowe nabytki napływają. A z opisywaniem krucho, tyyyyyle książek czeka na swoją kolej! Jak nabrać ochoty na częstsze pisanie?

O plany weekendowe nie pytam, bo weekend już prawie się skończył 😉 Ale może przeczytaliście coś fajnego, co chcielibyście polecić innym?

Trochę zimy, trochę lata, trochę książek ;)

Ikea wyssała ze mnie siły, więc opinia o książce może pojawi się jutro, na razie tylko stos. Czy w tym sklepie zawsze muszą być takie dzikie tłumy? Ale zakupy na 90% udane, więc nie ma co marudzić, tylko się cieszyć.

Stosik nie jest duży, co zresztą bardzo mnie cieszy, ale jest na czym oko zawiesić. Przynajmniej ja mam 😉 Zobaczcie sami (od góry):

„Kolekcjoner skór” Jeffery Deaver – od Wydawnictwa Prószyński. Już przeczytana, czeka na opisanie.

„Najpiękniejsza na niebie” Małgorzata Warda – od Black Publishing.

„Chan al-Chalili” Nadżib Mahfuz – od Wydawnictwa Smak Słowa.

„Wciąż czekam” Louisa Young – niespodzianka od Wydawnictwa Prószyński. Jeszcze nie wiem, czy przeczytam, czy oddam bibliotece, zobaczymy.

„Potęga teraźniejszości” Eckhart Tolle – pożyczone, bardzo zachwalane, chcę przetestować, jakie wrażenie zrobi na mnie.

„Opowieść pierwsza” Janusz Życzkowski – książka od znajomej dziennikarki, bardzo mnie namawiała na sprawdzenie, jak mi się spodoba.

„Ostatni bus do Coffeeville” J. Paul Henderson – od Wydawnictwa PWN.

stos ksiazek

Na dole broszurka, która symbolizuje nową powieść Hanny Kowalewskiej – „Tam, gdzie nie sięga już cień”, którą to książkę przeczytałam na urlopie i zostawiłam Mamie do przeczytania. Brakuje – też przeczytanej na urlopie – powieści Małgorzaty Wardy – „5 sekund do Io”, którą zdążyłam nawet już opisać. No i nie ma tutaj maszynopisu najnowszej powieści Martyny Raduchowskiej – „Czarne światła: Łzy Mai”.

Jakie macie plany na weekend? Odpoczynek, praca, zakupy, sprzątanie, czytanie? Ja już dzisiaj zamierzam tylko się lenić, poczytam i pokoloruję. A jutro mam nadzieję, że pogoda pozwoli na udział w rozpoczęciu sezonu na wyścigach konnych na Służewcu! Pół roku na to czekałam, trzymajcie kciuki!

Rozpasanie, czyli znowu stos

Słonko za oknem, nawet co odważniejsze ptaki śpiewają, to wszystko kusi opcją „idź na spacer”, więc zamiast zagłębiania się we wrażenia z lektury dzisiaj będzie stos. A co!

Ledwo upłynęła chwilka, a ja znowu mam co Wam pokazać. Rozpuściłam się w tym 2015, im mniej mam czasu i energii, tym więcej mam książek, ciekawa relacja 😉

Od góry:

„Test Marshmallow” Mischel – od Wydawnictwa Smak Słowa. Właśnie czytam.

„Kasacja” Mróz – od Wydawnictwa Czwarta Strona. Właśnie czytam.

„To nie książka” Smith – prezent od Wydawnictwa K.E. Liber.

„Ene, due, śmierć” Arlidge – prebook od Wydawnictwa Czwarta Strona.

„Honor złodzieja” oraz „Przysięga stali” Hulick – od Wydawnictwa Literackiego.

„Pan Przypadek i celebryci” oraz „Pan Przypadek i korpoludki” Getner – brakuje jeszcze przeczytanego już „Pan Przypadek i trzynastka” (leży na innym stosie 😉 ). Pożyczone od Maniiczytania.

„Kąpiąc lwa” Carroll – książka biorąca udział w akcji z okazji 7 urodzin Przy kominku. Napiszę o tym w osobnym poście.

„Służąca” Conklin oraz „Serena” Rash – od Wydawnictwa Świat Książki. Nie wiem, czy szybko sięgnę po „Serenę”, bo obejrzałam film, który jest nieskończenie nudny i słabiutki, no i teraz czuję się zdemotywowana do czytania. Zobaczymy.

stos ksiazek kolorowanka antystresowa

A na pierwszym planie rozmazany pierwszy tom „Kolorowego treningu antystresowego”. Świetna sprawa, wsiąkłam już po pierwszym wieczorze. I na długo mi starczy, bo idzie mi to niezmiernie powoli. Muszę się wyposażyć w jakieś fajne, dobre kredki. Może cienkopisy, mazaki, pastele? Zobaczymy, na ile mnie pochłonie ten fiź! Znalazłam ten przecudownej urody komplet, ale cena mnie załamała! Chyba zacznę od największego zestawu zwykłych Bambino, a potem dokupię wybrane kredki na sztuki, hm… W każdym razie już wiem, co będzie pochłaniało część mojego wolnego czasu! Oczywiście oprócz czytania.

A jak Wy planujecie spędzić ten weekend? Pewnie na świętowaniu Walentynek? 😉

Weekendowy stosik

Przed momentem napadła mnie wieeeelka ochota, by wrzucić kolejny stosik. A po co miałabym się opierać pokusie? Zapraszam więc do zapoznania się z nabytkami z prawie dwóch miesięcy!

Zdjęcie to zrobiłam jeszcze przed Gwiazdką, bo chciałam wtedy zaprezentować to, co się uzbierało na stosie. Ale w końcu nie wyszło wtedy, wyszło dzisiaj. Od góry:

„Poza miastem” Priestley – prezent od BiblioNETkowego Mikołaja! 🙂

„Żony i córki” Gaskell, „Rozważna i romantyczna” Austen oraz „Północ i południe” Gaskell – od Wydawnictwa Świat Książki, przepiękna seria „tapet”. Ostatnia już przeczytana, czeka na opisanie.

„Na wojnie nie ma niewinnych” Jadowska – od Wydawnictwa Fabryka Słów. Przeczytane, opisane.

„Król biurowej klasy średniej” Maciej „Zuch” Mazurek – od autora. Nie mogę się doczekać lektury!

„Miasto ryb” Babina – kolejny prezent od BiblioNETkowego Mikołaja 🙂

„Drach” Twardoch – od Wydawnictwa Literackiego.

stos ksiazek

Jednak po zrobieniu tego zdjęcia dotarły do mnie jeszcze dwie książki (a kilka jest w drodze), więc dorzucam i te dwa prezenty:

„Czarne skrzydła” Monk Kidd – prezent od Kasi z bloga Moja pasieka :*

„Niech ci się spełnią marzenia” O’Neal – niespodziewana przesyłka od Wydawnictwa Literackiego. Traktuję jako prezent, może kiedyś przeczytam, gdy będę potrzebowała lekkiego czytadła na poprawę nastroju.

ksiazki

Pewnie mam też jeszcze jakieś nowe e-booki do zaprezentowania, ale nie chce mi się grzebać w Kindelku w ich poszukiwaniu. Niech na razie starczy tyle. Zobaczymy, co przyniesie kolejny stos!

Polecacie coś? A może odradzacie lekturę którejś z nich? Co sami chcielibyście przeczytać?

Manifestacja stosu ;)

Ta moja niedługa przerwa w blogowaniu to był wynik kumulacji kilku czynników – zniechęcenia wynikającego z tego, co się od jakiegoś czasu w blogosferze książkowej wyprawia + zniechęcenia wynikającego z różnych dyskusji, wpisów etc. zarówno blogerów, jak i autorów + zmęczenie materiału (ile lat można blogować?) + zmęczenia ogólnego. Przerwa zrobiła mi dobrze (ile wolnego czasu odzyskałam!), myślę, że będę ją powtarzać od czasu do czasu.

Jedno mi się wyklarowało – chcę wrócić do poziomu, na którym blogowanie sprawiało mi wyłącznie frajdę. Znowu będzie „nieprofesjonalnie”! Notki wtedy, kiedy mam ochotę. Notki takie (tematycznie i stylistycznie), jakie mam ochotę pisać. Stosiki. Unikanie wszelkich postów dyskusyjnych a propos blogowania (bo od lat są tak samo jałowe i wtórne) oraz – o ile nie będzie to związane z pracą – generalnie unikanie wszelkich aferek, piętnastej notki na ten sam temat, dyskusji na Fejsie (zarówno blogerskich, jak i autorskich) etc. To wszystko powoli zabijało we mnie radość z blogowania. A w końcu dotarło do mnie, że blog ma sprawiać frajdę przede wszystkim właśnie mnie! A jak komuś się to nie podoba, to cóż, znajdzie wśród tych 600 czy 700 blogów o książkach na bank jakiś inny, który lepiej zaspokoi jego potrzeby.

Po tym przydługim wstępie – manifeście, pora przejść do części rozrywkowej. Wyszukiwarka blogowa powiedziała mi, że stosu nie było tutaj już od prawie pół roku! A i wcześniej przez jakiś czas zbyt często się nie pojawiały. A szkoda, bo bardzo je lubiłam. Zebrałam więc do kupy książki, które spłynęły do mniej mniej więcej w trakcie ostatnich hm… dwóch miesięcy i oto, proszę państwa, stos!

Od góry:

„Wystarczy przejść przez rzekę” Włodek – od Wydawnictwa Literackiego.

„Tajemnice Luizy Bein” Kosin – prezent od autorki.

„Miasto cieni” Riggs – od Wydawnictwa Media Rodzina.

„Przebudzenie” King – od Wydawnictwa Prószyński i S-ka.

„Matka Makryna” Dehnel – prezent. Przeczytane, może kiedyś opiszę.

„Młodszy księgowy” Dehnel – prezent od znajomej blogerki. Razem z cudowną – pachnącą – zakładką i listem, dzięki! 🙂 Przeczytane już dawno temu, ale brakowało mi do mojej kolekcji!

„Zdobycz” Fukuda – od Wydawnictwa Fabryka Słów. W trakcie czytania.

„Miniaturzystka” Burton – od Wydawnictwa Literackiego. Przeczytana, czeka na opisanie.

„Marsjanin” Weir – od Wydawnictwa Akurat.

„Jeszcze jeden dzień” Albom – książka, którą wieki temu dostałam jako „niespodziewankę” od Wydawnictwa Znak, leżała zapomniana w poprzedniej pracy, znalazłam ją przy porządkowaniu swoich rzeczy.

„Krótka historia książek zakazanych” Fuld – prezent.

„Literaci w przedwojennej Polsce” Piotrowski – od Wydawnictwa PWN.

stos ksiazki

Staram się ciut ograniczyć napływanie nowych książek, bo czas od listopada mocno mi się skurczył. Zobaczymy jednak, jak mi to wyjdzie, bo jak dobrze wiecie – mam z tym problem. Mam jednak motywator – jedyny regał jest pełen po sam czubek, a na drugi (ani na półki) miejsca nie ma 😉 Niestety, na czytniku nie mam tego problemu, co zresztą uświadomiło mi, że pewnie dotarły w tym czasie do mnie jakieś e-booki, których tu nie pokazałam. Następnym razem!

Czytaliście już coś z tego stosu? Coś polecacie lub odradzacie?

Idę rozkoszować się spokojną, leniwą – i w końcu zaczytaną – niedzielą! Miłego popołudnia!

Stosidła

Wyjątkowo, bo w sobotę, ale wczoraj mi się nie chciało. Zresztą stali bywalcy zapewne zauważyli zwiększone przerwy między notkami. Taaaak. Znak braku czasu, zarzucenia tekstami do pracy, ale też po części zmęczenia materiału. Tyle blogowania…

Ostatni stos pojawił się 12 kwietnia, więc przerwa była tym razem zacna, bo prawie dwa miesiące. Jednak, gdy spojrzałam na stosy, to stwierdziłam, że tak tych książek dużo, że właściwie nie mam być z czego dumna. Zobaczcie sami!

Od góry:

„Morderstwo wron” Bishop – czyli kontynuacja, na którą bardzo, bardzo czekałam! A jak się doczekałam, to siedzę z nosem w tekście do pracy i nie mam czasu czytać, a buuuu! 😦 Od Wydawnictwa Initium.

„Miód na serce” Lynch oraz „Październikowa lista” Deaver – od Wydawnictwa Prószyński.

„Księga stylu Coco Chanel” Karbo – niespodzianka od Wydawnictwa Literackiego. Nie wiem, czy trafiła do dobrej osoby, ale kiedyś rzucę okiem.

„Włosi. Życie to teatr” Brzozowski – niespodzianka od Wydawnictwa Muza. Przyjechała razem ze skrzynką pełną bardzo słodkich pomarańczy!

„Cienie ziemi” i „Milion słońc” Revis – prezent od tłumaczki 🙂

„Troje” Lotz – od Wydawnictwa Akurat. Właśnie czytam, dotarłam do setnej strony i zastanawiam się, w którą stronę skręci fabuła.

„Warszawa. Perła północy” Barbasiewicz – od Wydawnictwa PWN. Piękny album!

stos 1

Lecz to dopiero pierwsza część tego, co zalega na mym stole. Swoją drogą, to ciekawe, ile jeszcze książek ten biedny mebel zdoła wytrzymać. Martwię się, że już raczej niewiele!

Znowu od góry:

„Golem i dżin. Część II” Wecker – od Fabryki Słów. To na tym tomie pojawia się moja rekomendacja 🙂 Przeczytana, czeka na opisanie.

„Uśmiech gekonda” Sumińska – od Wydawnictwa Literackie. Zastanawiałam się – po rozczarowaniu ostatnimi opowiadaniami – czy skusić się na kolejne krótkie formy, ale na Targach współpracująca pani z promocji tak zachwalała, że nie mogłam się oprzeć.

„Autostopem przez życie” Skokowski, „Pochłaniacz” Bonda oraz „Słuchaj pieśni wiatru. Flipper roku 1973” Murakami – od Wydawnictwa Muza.

„Zagubione niebo” Grochola oraz „Zawołajcie położną” Worth – od Wydawnictwa Literackiego. Ta druga już przeczytana, czeka na opisanie.

„Marionetka” Redmond – wędrująca książka z forum Biblionetki. Przeczytana, czeka na opisanie.

„Zarządzanie kryzysem w social media” Czaplicka – od autorki. Bloger nie może nawet wyjść na piwo, wszędzie go znajdą i książki wręczą, nawet nad piwem kokosowym 😉 W świetle poprzedniego wpisu, to chyba powinnam przełożyć tę książkę na górę stosu, by wiedzieć, jak ewentualny kryzys rozgrywać.

stos 2

To już prawie koniec, ale… Dostałam jeszcze kilka e-booków, oto one:

„Haiti” Wroński oraz „Złodzieje koni” Grzela – to prezenty od zaprzyjaźnionej blogerki. Dzięki!

„Fartowny pech” Rudnicka – od Wydawnictwa Prószyński. Ponoć fajne i śmieszne, zabiorę więc na urlop.

„Jeff Bezos i era Amazona” Stone – znajomy bloger nieksiążkowy straszliwie ją zachwalał, tak próbował mnie przekonać, że w końcu postanowił mi ją podarować, bym nie miała wyjścia i musiała przeczytać.

e-booki

Zostawiam Was z tymi moimi stosami, a ja jadę spędzić przedpołudnie w wyborowym towarzystwie czterech blogerek książkowych.  Na dodatek w jednym z moich ulubionych miejsc w dzielnicy, w której mieszkam. Będzie pięknie!

A potem powinnam trochę posprzątać i już mogę się bezkarnie lenić. A nawet powinnam, bo przyszły weekend mam pracujący, a i generalnie mam co robić, więc przyda się naładować akumulatory. Oby udało mi się zrelaksować i odpocząć!

Jakie są Wasze weekendowe plany? Co zamierzacie robić?

Znowu stos!

Ostatnio cieszyłam się, że mam dwumiesięczne przerwy między prezentowaniem stosów, a tu już po miesiącu pojawia się kolejny… No cóż, chociaż nie jest największy 😉 Ale nie chcę dłużej czekać, bo zaraz się zacznie masakrycznie zajęty czas i nie będzie mi z ogarnianiem stosów po drodze. A przechodząc do rzeczy, to od góry widzicie:

„Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę” Martin-Lugand – od Wydawnictwa Wielka Litera. Rozczarowanie, o którym pisałam TUTAJ.

„Rzeki Londynu” Aaronovitch – od Wydawnictwa MAG. Właśnie czytam!

„Zabłądziłam” Olejnik – od Wydawnictwa Literackiego. Przeczytana, czeka aż zbiorę siły, bo poradzić sobie z ogromem tematów i emocji, które będę musiała opisać!

„Polowanie” Fukuda – od Wydawnictwa Fabryka Słów. Opisane TUTAJ.

„Tajemnica szkoły dla panien” Szwechłowicz – od Wydawnictwa Prószyński i S-ka.

„Zapach miasta po burzy” Świerzewski oraz „Neuland” Nevo – dwie przeolbrzymie i grube cegły od Wydawnictwa Muza. Otrzymane wraz z tą uroczą zawieszką 🙂

stos

Dotarły też do mnie e-booki, a jakże! Zapominam o nich pisać, więc dobrze, że chociaż tym razem pamiętałam. Ostatnio otrzymałam:

– „Szkodliwy pakiet cnót” Zaczyńska – od Wydawnictwa Prószyński i S-ka,

– „W domu innego” Brook – od Wydawnictwa Wielka Litera.

Dwa dni temu przyjechała do mnie też taka niespodzianka:

komiksy

Komiksy, koszulkę i uroczy list przysłał mi znajomy, który postanowił jakiś czas temu zrealizować życiowe marzenie i założył sklep z komiksami, grami i gadżetami – Geek Zone. Sklep pięknie się rozwija, a teraz Karol postanowił, że przekona mnie do tego, że komiksy warto czytać i oglądać, że to świetna rozrywka, a czasami wielka sztuka. Zobaczymy, czy mu się to uda! 🙂

Wprawdzie stos nie jest piątkowy, a sobotni, to i tak musi paść odwieczne pytanie: jak spędzacie weekend? Jakie macie plany, co będziecie porabiać? Ja teraz latam na szmacie, szybko, szybko, byle zdążyć, bo na 14:00 muszę być w Matrasie, gdzie odbędzie się spotkanie z Martą Kisiel! A potem idziemy na piwo i pogaduchy. A jutro…? Sama nie wiem, zależy. Jeżeli pogoda będzie przyzwoita, to chciałabym pospacerować. Jeżeli nie – będę się lenić i czytać. A Wy?

Obiecany stos

Wczoraj zapytałam na fanapge’u bloga o to, co wolicie na dzisiaj: stos czy recenzję. Padło na stos, więc oto jest!

Półtora miesiąca temu pojawił się tutaj ostatni stos. Najpierw się ucieszyłam, że pojawiają się coraz rzadziej, ale potem im się przyjrzałam i stwierdziłam, że sa na tyle duże, że właściwie to, że wrzucam je rzadziej niczego nie zmienia, nadal zawalam się książkami 😉 Nie rozumiem, dlaczego trzy z aspektów „książkonapływania” (kupowanie, pożyczanie i wypożyczanie) udało mi się albo zastopować zupełnie, albo potężnie ograniczyć, a z recenzenckimi mi to nie wychodzi… Jakieś pomysły dlaczego? I jak to zmienić?

A przechodząc do rzeczy, od góry możecie znaleźć:

„Kolor jej serca” Mutch – od Wydawnictwa Muza. Aktualnie w czytaniu 🙂

„Po drugiej stronie cienia” Sender – od Wydawnictwa Uroboros. Długo czekałam na tę książkę! Debiut Piotrka bardzo mi się podobał, gdy usłyszałam, że pisze powieść w konwencji urban fantasy, to zaraz mnie to zaciekawiło. Mam nadzieję, że sięgnę po nią jak najszybciej.

„Lewis Winter musi umrzeć” Mackay – od Wydawnictwa Akurat.

„Restauracja Babylon” Edwards-Jones & Anonim – niespodziewany prezent od Kreatywy! Dzięki raz jeszcze 🙂

„Wszystko zostaje w rodzinie” Jadowska – od Wydawnictwa Fabryka Słów. wyczekiwana niecierpliwie kontynuacja historii o Wiedźmie i jej kompanach. Jak zwykle – świetna. Recenzji możecie się spodziewać jeszcze w weekend.

„Samolot bez niej” Bussi – od Wydawnictwa Świat Książki. Bardzo intrygujący jest opis fabuły, ciekawa jestem, jak wykonanie.

„Pop Babylon” Edwards-Jones & Anonim – pożyczka od Wiecznie zaczytanej 🙂

„Ulica Pogodna” Domańska – od Wydawnictwa Świat Książki.

„Smaczne życie Charlotte Lavigne 1” Roy – od Wydawnictwa Literackiego. Recenzja już wisi.

„Sukces w relacjach międzyludzkich” Barszczewski oraz „Dzieci północy” Rushdie – prezenty od przyjaciół. Dziękuję! :*

„Wysłanniczka” Miller – od Wydawnictwa Muza.

„Nie traćmy ani chwili” Mansell – od Wydawnictwa Literackiego.

stos

Uffff… Stosidło, a nie stos! Niech ktoś mi odłączy internet! 😉

I jak to zwykle bywa przy okazji piątkowych stosików, musi paść tradycyjne pytanie: jakie macie plany na weekend? Moje plany się porozpadały, więc mam przed sobą pewnie puste dwa dni. Najpierw myślałam, że się powłóczę i porobię zdjęcia, w końcu! Ale ponoć ma wiać i lać, więc może skończyć się na tym, że wyjdę w sobotę rano zrobić zakupy, a potem zabunkruję się na dwa dni z książką, blogiem i Facebookiem 😉 Zobaczymy! A jak u Was?