Stosisko przecudnej urody!

Od umieszczenia poprzedniego stosu upłynął właściwie miesiąc. Optymistycznie zakładałam, że tym razem będzie on zdecydowanie mniejszy. Ekhm… Troszkę mi nie wyszło 😉

Na pierwszy ogień dwie zdobycze z wymiany ze znajomą. Już od dawna się na nią umawiałyśmy i w końcu doszła do skutku. Ja otrzymałam „Irlandzki sweter” Dickson oraz „Łowca autografów” Smith.

książki

Kolejnej książki ne będzie na zdjęciu stosów, bo to wersja e-book. Otrzymałam do recenzji od Wydawnictwa Wielka Litera książkę:

Gołębiarki

A teraz pora na potwora 😉 To wszystko uzbierało się w niecały miesiąc! Od góry:

„Pokój straceń” Deaver – od Wydawnictwa Prószyński i S-ka. Aż żałuję, że mam kilka zobowiązań (i to grubaśnych 😉 ), które muszę przeczytać najpierw. Stęskniłam sie za powieściami tego autora i już nie mogę się doczekać lektury!

„Ucieczka znad rozlewiska” oraz „Niebieskie migdały” Zyskowska-Ignaciak – od Wydawnictwa Nasza Księgarnia. Niespodzianka przywieziona z Targów Książki w Katowicach.

„Przemoc kobiet” Regina, „Zanim się pojawiłeś” Moyes oraz „Taniec z przeszłością” Monkiewicz-Święcicka – od Wydawnictwa Świat Książki. Ze starego sentymentu 😉

„Osama” Tidhar – od Wydawnictwa Mag. Właśnie czytam.

„Legion” Cherezińska – od Wydawnictwa Zysk i S-ka. Najchętniej wszystko bym rzuciła i czytała właśnie to, ale – z różnych względów – nie mogę. Tylko chyba potrzebowałabym urlopu, bo w normalnym trybie życia jej przeczytanie zabierze mi miesiąc 😉

Stos 1

Część druga stosu wygląda następująco (również od góry):

„Wielki Gatsby” Fitzgerald – prezent od Maniiczytania. Dzięki!

„Słodki świat Julii” oraz „Magiczny ogród” Allen – pożyczone od Maniiczytania.

„Faceci z sieci, czyli w poszukiwaniu miłości” Gubała – przeczytane w ramach pracy. Wczoraj skończyłam lekturę.

„Posiadłość” Moon – powieść młodziutkiej debiutantki, na której kupno (!) nigdy bym się nie skusiła, gdyby nie pienia pochwalne grupy Śląskich Blogerów Książkowych i ich argumentacja typu: „usiadłam na chwilkę poczytać i zarwałam noc!” oraz „musisz to przeczytać i koniec!” 😉 Skusiłam się, ale pewnie prędko nie sięgnę. Zobaczymy.

„Alchemia miłości” Edwards – od Wydawnictwa Egmont.

„Malinche. Malarka słów” oraz „Przepiórki w płatkach róży” Esquivel – od Wydawnictwa Znak. Pierwsza do recenzji, druga jako prezent z okazji Dnia Blogera.

„Kobieta, której nikt nie znał” Pavone – od Wydawnictwa Muza.

„Posępna litość” LaFevers – od Wydawnictwa Fabryka Słów. Dzisiaj zaczęłam ją czytać, zapowiada się ciekawie.

„To, co zostało” Picoult – od Wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Stos 2

Na koniec coś, co w piątek i posłużyło jako „nastrojopoprawiacz dla chorej”, czyli mały prezent od Wydawnictwa Prószyński 🙂 Mocno się zdziwiłam, kompletnie się tego nie spodziewałam!

King

Fajny, prawda?

Wiem, że stosik nie pojawił się „standardowego” dnia, ale nie miałam siły + przyjechali goście, którzy zostali na weekend. Teraz udało mi się go ogarnąć, a przy okazji – jak zwykle – życzę miłego weekendu i podpytuję o plany. Co porabiacie? Ja z racji choroby jestem raczej uziemiona, chociaż strasznie mi to nie pasuje, bo wpływam też na gości, których wizyta była umówiona od wielu miesięcy. Ale do niedzielnego południa wytrwale się kuruję, a potem się już złamię, bo mamy bilety na musical „Deszczowa piosenka” w Teatrze Roma i tego nie mogę opuścić 😉

28 myśli w temacie “Stosisko przecudnej urody!

  1. Ja bym wybrała ten pierwszy stosik (bez „Legionu”, zamiast niego wzięłabym książkę Jodi Picoult z drugiego) i „Irlandzki sweter”.
    Czytałam „Słodki świat Julii”, wypatrzyłam go gdy był w zapowiedziach i od razu chciałam mieć. Niestety książka mnie zawiodła, autorka za bardzo się starała i wyszło słabo. Za dużo pomysłów na jedną książkę.

    Polubienie

    1. Anna Kołodyńska – eeeee, nie 😛 To znaczy: dobrze mi, to na bank, ale czy za dobrze? 😉

      Magdalenardo – o, to przykro mi słyszeć, że mój potencjalny „zapominacz o jesieni i zimie” się w Twoim przypadku nie spisał. Ciekawe, jak to będzie u mnie!

      Polubienie

  2. Tyle co skończyłam czytać „Irlandzki sweter” – cudo. To jedna z tych książek co to zaczniesz czytać i nie odłożysz dopóki nie skończysz:)

    Weekend raczej z tych leniwych – coś ugotowałam, starłam jakieś kurze i leżę z książką pod kocykiem. A za oknem wiatrzysko takie, że głowę chce urwać…

    Polubienie

  3. Ze stosu znam tylko „Irlandzki sweter” ale jeśli każda pokazana książka jest tak świetna jak ta, to czeka cię przyjemny czytelniczo okres 🙂

    Ja też niestety jestem przeziębiona, ale właśnie wróciłam z ostatniego na razie egzaminu i mam wreszcie LABĘ – nie robię nic tylko czytam 😀

    Polubienie

    1. Anna Nawrot – oho, dobrze wiedzieć, będę planować lekturę na jakiś weekend 😉 Zazdroszczę leniwego weekendu. Mój niby był też leniwy, ale chorowałam, więc taki był bez sił, bleeee…

      Viv – no i kolejna zachwalająca! 😀 Aż zaczynam żałować, że książka została u Rodziców :> Ja w przypadku wielu z nich mam wysokie oczekiwania, mam nadzieję, że się nie rozczaruję!
      Gratuluję zdania całości i korzystaj z laby, oj, korzystaj!

      Polubienie

  4. Piękne jesienne zbiory!
    Z powyższych – mam „Gołębiarki”, „Wielkiego Gatsby’ego” ongiś czytałam, a zazdroszczę „Legionu” i „Malincze..” („Przepiórki…” znam, polecam, pyszne)

    Polubienie

    1. Iwisia – dziękuję 🙂

      Agnesto – też uważam, że piękne! O „Gołębiarkach” czytam ostatnio same ochy i achy! „Wielki Gatsby” raczej długo poczeka 😉 Po „Legionie” sobie wiele obiecuję, bo autorkę znam już nieźle i wiem, że świetnie piszę. A po te dwie książki – „Malincze…” i „Przepiórki…” z chęcią sięgnęłabym natychmiast. O tej drugiej wiele dobrego słyszałam, a ta pierwsza mnie kusi opisem 🙂

      Polubienie

    1. Dofi – hehehehe, też uważam, że trafne 😀 A jak „Honor”? Czaję się na nią, kiedyś muszę przeczytać!

      Gosia B. – generalnie mamy podobne priorytety, tylko moje są nieco bardziej poprzestawiane przez obiecane terminy 😉 Dzięki!

      Polubienie

  5. To ja niecierpliwie czekam na wrażenia po „Osamie” („Uczta wyobraźni” zawsze w cenie!) i „Łowcy autografów” (mam w kolejce, ale póki co bardzo daleko). No i oczywiście… zazdroszczę koszulki 😉

    Polubienie

    1. Dobry Jan – „Osamę” zaczęłam czytać chora i to nie była dobra decyzja, bo mój mózg zdecydowanie wolał wtedy lekką rozrywkę, więc chwilowo odłożyłam, ale w tym tygodniu do niej wracam, więc mam nadzieję, że recenzja będzie najpóźniej w przyszłym tygodniu. „Łowca autografów” niestety został u Rodziców, więc sięgnę po niego najwcześniej w połowie listopada, a może dopiero w okolicach Gwiazdki. Ale ciekawa jestem tej książki, bo po „Białych zębach” sporo teraz sobie obiecuję!

      Tosia – 🙂

      Polubienie

      1. Ja jestem ciekaw ogólnie Zadie Smith, bo jeszcze nie miałem przyjemności (a „Łowca autografów” jako jedyny z reprezentacji czeka na półce). Z kolei „Uczty wyobraźni” trochę się boję, bo jeszcze nigdy się nie zawiodłem na tej serii, a mam słabą silną wolę. Ktoś pochwali i pewnie prędzej czy później kupię 😉
        W każdym razie – miłego czytania 🙂

        Polubienie

  6. Koszulka z „Doktorem sen” świetna:) a ja jutro zabieram się za czytanie tej książi i żałuję, że już dziś nie miałam czasu. Kocham Kinga, mam nadzieję, że się nie zawiodę po tej lekturze. pozdrawiam!

    Polubienie

  7. Polecam mocno „Gołębiarki”! Cudeńko! Bardzo kobiece i magiczne 🙂 Całe szczęście, że otrzymałaś w wersji e-book, bo wyobraź sobie, że na okładce papierowego wydania zdradzili całe zakończenie i niektóre tajemnice bohaterek, które wyjawione zostają dopiero w połowie całości! o_O Mi to aż takiej różnicy nie zrobiło, ale tam jest spoiler za spoilerem i szkoda trochę… Tak czy siak, czekam na wrażenia, bo piękna jest 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s