Wyszłam za mąż, zaraz wracam…

Lub raczej w wersji zaadaptowanej do mego życia – zaczęłam absorbującą pracę, zaraz wracam 😉 Ten tydzień będzie ubogi w teksty, mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Raz – wracam do domu zmęczona nowymi wrażeniami na tyle, że mało czytam. Dwa – jak już czytam, to w tym tygodniu czytam li i jedynie teksty związane z pracą. Ale jak już wszystkie przeczytam, to wracam do rozpoczętej lektury i mam nadzieję, że również do kończenia rozpoczętych dwóch recenzji baaaardzo zaległych lektur.

Ale praca jest fajna, ciekawa, miesiąc miodowy ciągle trwa, więc nie mam zamiaru narzekać. Liczę na Waszą wierność i wytrwałość, a ja – o ile będę miała co wrzucać – odezwę się w piątek, ze stosikiem. Trzymajcie się ciepło moi drodzy!

10 myśli w temacie “Wyszłam za mąż, zaraz wracam…

    1. Kasia – cieszę się, oj cieszę! A wpis jest dlatego, że lubię też bywalców mego bloga i pragnęłam poinformować o tym, co się dzieje 🙂

      Beatrix – 🙂 ano, wygląda na to, że tak 😀 Pozdrawiam!

      Dabarai – nooo, coś w tym jest 😉 Przyjemności dostarcza, pomaga ogarnąć myśli, daje się wygadać 😉 Tylko kurczę, nie przytula 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s